Nawet 5000 złotych grzywny dla właścicieli czworonogów. Co grozi za wyprowadzanie psa bez smyczy?

Pies 2

[vc_row][vc_column][vc_column_text]

Czy to prawda, że za wyprowadzanie psa bez smyczy można zapłacić nawet 5000 złotych kary?

Tak, to prawda.

Przepisy w tym zakresie poważnie zaostrzyły się w ostatnim czasie. Rozumiem oczywiście to, że każdy, kto ma psa, chciałby, żeby jego czworonożny przyjaciel mógł pobiegać swobodnie. Po drugiej stronie barykady są ci z nas, którzy boją się zwierząt, lękają się o bezpieczeństwo swoje czy swoich dzieci. Ustawodawca musi wyważyć te interesy.


Jak to wygląda w świetle prawa? Czy można wyprowadzać psa bez smyczy, a na przykład w kagańcu?

Regulacje są bardzo zróżnicowane. Różnią się w poszczególnych gminach na terenie całej Polski. Rzecz wygląda tak, że to rady gmin wprowadzają regulaminy, które określają wymagania stawiane m.in. właścicielom psów podczas spacerów.


Czy Gdynia też ma taki regulamin?

Oczywiście – każda gmina ma obowiązek mieć taki regulamin. W Gdyni to „Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Gdyni”. To właśnie w nim możemy znaleźć informacje na temat tego, jakie w naszym mieście obowiązują zasady wyprowadzania psów. Mianowicie – w Gdyni każdy pies powinien być wyprowadzany na smyczy. Jeżeli chcemy psa spuścić ze smyczy, możemy to zrobić tylko pod warunkiem, że pies ma założony kaganiec. Gdy pies należy do ras uznanych za agresywne lub jest mieszańcem tych ras, należy go prowadzić jednocześnie na smyczy i w kagańcu. Wyjątki od tych regulacji stanowią wybiegi dla psów, na terenie których obowiązują odrębne zasady korzystania z tych wybiegów.


Czy za złamanie tych zakazów możemy dostać aż 5000 złotych grzywny?

Co do zasady tak. Całkiem niedawno, bo 15 listopada, weszły w życie zmiany w Kodeksie wykroczeń. Dokładnie zmienił się art. 77. Po tej zmianie można zapłacić nawet 5000 złotych grzywny za puszczanie psa bez smyczy. W paragrafie pierwszym tego przepisu zwiększono z 250 do 1000 złotych grzywnę, którą można obciążyć właściciela niezachowującego zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Oprócz tego przewidziano także możliwość ukarania sprawcy takiego wykroczenia karą ograniczenia wolności.


Czy te środki ostrożności to właśnie smycz i kaganiec?

Tak. Zwykłe środki ostrożności to środki powszechnie przyjęte, np. trzymanie agresywnego psa w kagańcu i to niezależnie od regulacji w danej gminie, czy też – mniej spotykane w mieście, ale w mniejszych miejscowościach konieczne – uwiązanie bydła, zamykanie go na noc. Z kolei nakazane środki ostrożności to takie, które wynikają z obowiązujących przepisów, tj. właśnie z wspomnianych regulaminów obowiązujących w poszczególnych gminach.


Za co te 5000 złotych grzywny?

Już do tego zmierzam – otóż – w art. 77 dodano paragraf drugi, który przewiduje tak zwany typ kwalifikowany wykroczenia z pierwszego paragrafu. Do jego popełnienia dojdzie w sytuacji, gdy zwierzę nietrzymane prawidłowo, swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka. To za to wykroczenie można zostać ukaranym aż pięcioma tysiącami złotych grzywny.


Jakie to mogą być sytuacje?

Chodzi przykładowo o sytuacje, gdy nie zabezpiecza się w sposób odpowiedni zwierzęcia, które wykazuje  skłonność do rzucania się na ludzi. Nie musi to być jednak niebezpieczeństwo bezpośrednie. Wystarczy realna, wynikająca z zachowania zwierzęcia, możliwość, że gdyby utrzymujący zwierzę nie zachował środków ostrożności, to zwierzę zapewne zaatakowałoby człowieka.


Co w sytuacji, gdy poprosimy kogoś o wyprowadzenie psa i ten ktoś go nie upilnuje? Kto płaci grzywnę?

Właśnie! To bardzo istotne.

Osobą, która może popełnić opisane wykroczenia, jest „ten, kto zwierzę trzyma”. Nie musi to być więc właściciel zwierzęcia, lecz każda osoba, pod której opieką zwierzę jest w danym momencie. Czyli przykładowo osoba, którą poprosimy o wyprowadzenie psa.


Co w sytuacji, gdy zwierzę zrobi komuś krzywdę? Czy kara to zawsze maksymalnie 5000 złotych?

To bardzo szerokie zagadnienie dotyczące praw zwierząt, wymaga osobnego omówienia. Pokrótce tylko wyjaśnię. Otóż – jeżeli  wskutek niezachowania środków ostrożności zwierzę zaatakowało człowieka i spowodowało jego śmierć lub uszkodzenie ciała, sprawca – w zależności od skutku –  może ponieść odpowiedzialność karną z art. 155, art. 156 § 2 lub art. 157 § 3 Kodeksu karnego. Za to grozi zaś już nawet kara pozbawienia wolności, czyli więzienie.

[vc_empty_space][vc_separator][vc_empty_space][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/4″][vc_single_image image=”1979″ alignment=”center” css=”.vc_custom_1574869783273{margin-top: 8px !important;}”][/vc_column][vc_column width=”3/4″][vc_custom_heading text=”Adwokat Patrycja Butny” font_container=”tag:h3|text_align:left” use_theme_fonts=”yes”][vc_column_text]Założyłam własną kancelarię prawną dopiero wtedy, kiedy byłam zupełnie przekonana, że jestem w stanie wziąć odpowiedzialność za los ludzi, którzy powierzają mi swoje sprawy. Specjalizuje się w sprawach rodzinnych, gospodarczych i karnych. W wolnej chwili uwielbiam jazdę na rowerze MTB i rolkach.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

ostatnie wpisy
Baza wiedzy

Adwokat
Patrycja Butny

Założyłam własną kancelarię prawną dopiero wtedy, kiedy byłam zupełnie przekonana, że jestem w stanie wziąć odpowiedzialność za los ludzi, którzy powierzają mi swoje sprawy. Specjalizuje się w sprawach rodzinnych, gospodarczych i karnych. W wolnej chwili uwielbiam jazdę na rowerze MTB i rolkach.

Szukasz pomocy prawnej?

Skontaktuj się z nami.