Ważna opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-520/21 – kiedy wyrok?

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej coraz częściej pochyla się nad sprawami frankowymi. Polskie sądy zwracają się do niego z pytaniami, które wymagają rozstrzygnięcia z uwzględnieniem unijnego porządku prawnego. Jedną z najważniejszych dla frankowiczów spraw jest ta o sygn. akt C-520/21. W ostatnim czasie opinię dotyczącą postępowania wydał Rzecznik Generalny TSUE. Jakie stanowisko przedstawił i kiedy można się spodziewać orzeczenia kończącego w sprawie?

Wątpliwości polskiego sądu

Skierowana do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawa o sygn. akt C-520/21 dotyczyła kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego. Podczas jej rozpatrywania Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie nabrał wątpliwości co do kluczowej kwestii unieważnienia umowy i praw stron w zakresie rozliczeń z nim związanych.

Z tego powodu skierował do TSUE pytanie prejudycjalne dotyczące dopuszczalności zastosowania wykładni prawa krajowego, na podstawie której w obliczu stwierdzenia nieważności umowy ze względu na występowanie w niej klauzul abuzywnych strony mogą domagać się odszkodowania bądź wynagrodzenia. Chodziło o ustalenie, czy kredytobiorca albo bank może kierować również inne roszczenia niż o zwrot samego kapitału.

Pytanie jest kluczowe, ponieważ w praktyce polskie banki coraz częściej kierują do frankowiczów wezwania do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z udostępnionych przed laty środków.

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE okazała się korzystna dla frankowiczów

Przed wydaniem końcowego orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej opinię w sprawie opracował Rzecznik Generalny TSUE Anthony Michael Collins. Pogląd, na który przez kilka miesięcy czekali frankowicze, jest dla nich bardzo korzystny.

Rzecznik wskazał, że w sytuacji, gdy umowa kredytu frankowego zostaje uznana za nieważną od początku, ponieważ znalazły się w niej klauzule abuzywne, bank nie może żądać od konsumenta żadnych innych świadczeń ponad zwrot wypłaconego kapitału i odsetki ustawowe za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty.

W uzasadnieniu stanowiska rzecznik wskazał, że sytuacja, w jakiej znaleźli się frankowicze, jest wywołana bezprawnym działaniem przedsiębiorcy, którym jest bank. Z tego powodu nie można pozwolić, aby silniejsza strona stosunku prawnego czerpała korzyści ze swoich błędów. Gdyby przyjąć inaczej, banki nie poniosłyby żadnych konsekwencji i nie zostałyby zniechęcone do umieszczania klauzul abuzywnych w umowach z konsumentami w przyszłości.

To jednak nie wszystko. Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie jest przełomowa, ponieważ oprócz odmówienia bankom prawa do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału wskazano w niej, że konsument nie jest takiej możliwości pozbawiony. Tym samym może dochodzić roszczeń wykraczających poza zwrot świadczeń pieniężnych. O ich zasadności powinny decydować sądy krajowe.

Jako uzasadnienie swojego stanowiska rzecznik wskazał cele Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Jego zdaniem ochrona konsumentów powinna być priorytetem i nie można dopuścić do sytuacji, w której nieuczciwe działania banków wywoływałyby po stronie frankowiczów straty.

Co dalej?

Na temat opinii wydanej przez Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiadają się podmioty popierające zarówno banki, jak i kredytobiorców.

Jednym z nich jest Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wskazał, że pogląd jest zbieżny z wieloletnim stanowiskiem frankowiczów. Podkreślił kolejny raz, że banki nie mają podstaw żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku upadku umowy z ich winy, czyli w związku ze stosowaniem postanowień niedozwolonych. Możliwość dochodzenia takich roszczeń oznaczałaby dopuszczanie osiągnięcia korzyści finansowych przez przedsiębiorcę, który stosował wobec konsumentów klauzule abuzywne. Ponadto zgoda na tego rodzaju roszczenia byłaby równoznaczna w skutkach z przywróceniem niesprawiedliwych warunków wynikających z wykonywania umowy zawierającej postanowienie niedozwolone.

Wydana przez Rzecznika Generalnego TSUE opinia nie stanowi oczywiście ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie. Nie wiąże trybunału, jednak w praktyce najczęściej w prowadzonych przed nim postępowaniach stanowi zapowiedź ostatecznego rozstrzygnięcia.

Na końcowy wyrok w sprawie trzeba jeszcze poczekać, ale eksperci spodziewają się jego wydania w ciągu kilku miesięcy. Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podzieli poglądy Rzecznika Generalnego, sytuacja frankowiczów się rozjaśni, a roszczenia banków w zakresie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału staną się jeszcze bardziej wątpliwe.

Wyrok będzie bardzo ważny dla całego polskiego rynku finansowego. Wydana przez Rzecznika Generalnego TSUE opinia nie pozostała bez uwagi inwestorów giełdowych. Banki od dłuższego czasu borykają się z problemami finansowymi związanymi z roszczeniami frankowiczów, a kolejne orzeczenie na ich niekorzyść może dodatkowo pogorszyć ich sytuację.