Wyrok TSUE w sprawie kredytu indeksowanego we franku szwajcarskim – co zmienia i komu jest przychylny?

Franki pieniądze

3 października 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie kredytów zawieranych we frankach szwajcarskich. TSUE odpowiedziało w nim na 4 pytania zadane przez sędziego Sądu okręgowego w Warszawie. Co zmienił wyrok dla „frankowiczów” w Polsce?

Małżeństwo Justyny i Kamila Dziubaków zawarło umowę kredytu hipotecznego na 40 lat z Raiffeisen Bank w 2008 roku. Kredyt został wyrażony w polskich złotych, ale był indeksowany do franka szwajcarskiego. Kredytobiorcy domagali się unieważnienia umowy ze względu na klauzule indeksacyjne – w oczach małżeństwa nieuczciwe. Umożliwiały one bowiem bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Sąd nie podzielił tego poglądu, dlatego Dziubakowie domagali się następnie usunięcia klauzuli z umowy. Usunięcie klauzuli z umowy zrodziło pytania. Rozpatrujący sprawę sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Kamil Gołaszewski (sprawa C-260/18) zadał Trybunałowi Sprawiedliwości UE (TSUE) w kwietniu 2018 roku cztery pytania, które jak się okazało, zmieniły sytuację tysięcy „fankowiczów” w Polsce.

Pytania sądu do TSUE

Sędzia zapytał w pierwszej kolejności o możliwość uzupełnienia luk w umowie w oparciu o przepisy prawa krajowego, gdy klauzule indeksacyjne zostaną uznane za niedozwolone i usunięte. Pytanie zawarło również sugestię, iż upadek umowy jest niekorzystny dla Państwa Dziubaków. Drugie pytanie dotyczyło oceny skutków upadku umowy dla konsumenta, czy dokonywana jest z chwilą jej zawarcia, czy w chwili zaistnienia sporu. Sędzia dopytywał również, czy można powołać się na dyrektywę 93/13/EWG nieuczciwe warunki umowne, gdy jest ona korzystna dla konsumenta oraz czy można usunąć klauzulę indeksacyjną z dalszym biegiem umowy, ale ze zmianą kredytu w złotowy.

Nadzieja wlana w serca Polaków zadłużonych we franku szwajcarskim

Rzecznik generalny TSUE kilka miesięcy przed ogłoszeniem wyroku zarekomendował uznanie klauzuli indeksacyjnej za niezgodną z prawem. Uznał również, że sąd nie może samodzielnie uzupełnić luki w umowie po usunięciu niedozwolonej klauzuli oraz orzekać o kontynuacji umowy. Konsument, a nie sąd, ma decydować, co jest lepsze dla niego. Mowa o dwóch rozwiązaniach, a mianowicie konsument zdecyduje, czy korzystniejsza dla niego jest kontynuacja umowy, czy jej unieważnienie. Drugie rozwiązanie zaś spowoduje, że kredytobiorca będzie musiał oddać tyle, ile pożyczył. Rekomendacja prawnika TSUE umożliwia także rozwiązanie, w którym kredyty frankowe stają się złotowymi, ale z zachowaniem korzystnej, niskiej stopy procentowej.

Wyrok TSUE jednoznacznie potwierdza rekomendacje rzecznika

Na wyrok czekało w Polsce tysiące osób zadłużonych we frankach szwajcarskich. Szacuje się, że jest ich 470 tys., a ich dług wobec banków wynosi 125 mld zł. W dniu 3 października 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał wyrok w sprawie kredytu indeksowanego we franku szwajcarskim, w którym potwierdził opinię rzecznika generalnego. Klauzule indeksacyjne, w których bank samodzielnie ustalał kurs walut, po którym przeliczał wysokość rat, powinny zostać usunięte z umów kredytowych. TSUE uznał również, że wobec polskiej litery prawa kontynuowanie umowy może nie być możliwe, dlatego wiele będzie zależało od interpretacji polskich sądów powszechnych.

Jak należy rozumieć wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE?

Wyrok nie oznacza automatycznych mechanizmów dla kredytobiorców i banków, to znaczy – nie powoduje sytuacji, w której nastąpi automatycznie przewalutowanie kredytów frankowych. Jednak wyrok jest dużym ułatwieniem dla sądów w sporach między kredytobiorcami a bankami. Sądy polskie będą podejmowały decyzje w oparciu o wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, co spowoduje, że chętniej unieważnią umowy kredytobiorcy z bankiem lub rozważą kontynuację, jeśli będzie to korzystne dla konsumenta. Aby jednak doprowadzić do takiego stanu rzeczy, proces ten należy bardzo dobrze przygotować i przeprowadzić.

Orzeczenie na korzyść „frankowiczów” może odwrócić proporcje

W sprawie kredytów frankowych w Polsce toczy się obecnie ponad 15,7 tysięcy postępowań sądowych. Do października 2019 roku w zdecydowanej większości wyroki były orzekane na korzyść banków. Znaczna część spraw została zawieszona ze względu na oczekiwanie wyroku TSUE. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej może bardzo mocno zmienić te proporcje. Wiele zawieszonych spraw może zostać wznowionych ze względu właśnie na wyrok TSUE. Pełnomocnicy wielu „frankowiczów” zażądają unieważnienia umów lub, jeśli będzie to korzystne, ich kontynuacji. Kontynuowanie umowy wiązać się będzie z jej przewalutowaniem na złote przy zachowaniu oprocentowana z kredytu frankowego (tj. LIBOR CHF) – bardzo korzystnego dla konsumenta.

Unieważnienie, czyli jakby umowy kredytowej nigdy nie było

W przyszłości sądy będą mogły orzekać w sprawie unieważnienia umowy kredytowej lub jej kontynuacji. W pierwszym przypadku, gdy w sprawie sąd stwierdzi nieważność umowy, skutek będzie taki, jakby nigdy ona nie zaistniała. W tej sytuacji kredytobiorca zwróci bankowi różnicę między wartością otrzymanego kredytu a kwotą, jaką do tej pory zapłacił.

Z tytułu nieważnej umowy nie może naliczać też odsetek, a więc o ich wysokość powinna obniżyć się wartość całej umowy. Niestety, ale najprawdopodobniej unieważnienie nadal będzie wiązało się z oddaniem bankowi znaczącej sumy (mimo pomniejszenia zobowiązania o odsetki), dlatego można rozważyć utrzymanie kredytu w złotych lub porozumienie z bankiem o rozłożenie płatności na raty.

Alternatywa dla unieważnienia – zwrot dla kredytobiorcy

W przypadku, gdy sąd uzna możliwość kontynuowania umowy, bank zwróci klientowi różnicę między pobranymi ratami, a ratami wyliczanymi według kursu z dnia zaciągnięcia kredytu. Dla przykładu można wziąć kwotę kredytu 300 000 zł i zadłużenie w 2008 roku, kiedy kurs franka szwajcarskiego był znacząco niższy. Według szacunków klienci banków mogą odzyskać nawet 100 000 zł. Zwrot może obniżyć o wspomnianą przykładową kwotę wartość kredytu lub trafić bezpośrednio do kredytobiorcy – w zależności od tego, na jakim etapie spłaty jesteśmy, a także, czy dojdzie do porozumienia przedsądowego z bankiem. Zobowiązanie wobec banku przekształciłoby się w kredyt mieszkaniowy w złotym z oprocentowaniem LIBOR CHF. Odsetki byłyby o 2,5 pkt proc. niższe niż przy tradycyjnych kredytach mieszkaniowych w złotym – w tym wypadku jest uwzględniana stawka WIBOR.

Dowolność interpretacyjna sądów, a jednolite orzecznictwo

Trybunał Sprawiedliwości UE pozwolił polskim sądom na dużą dowolność w orzecznictwie, co może wprowadzić niepewność. Możliwe jest, że pytań do TSUE trafi zdecydowanie więcej, ponieważ wyrok z 3 października 2019 roku odnosił się do kredytu indeksowanego – wyrażonego w złotym. Pozostają jeszcze kredyty denominowane, gdzie kwota zadłużenia wskazana jest we frankach szwajcarskich. Pytania zapewne będą także kierowane do Sądu Najwyższego, a dopiero dodatkowe odpowiedzi, rozpatrujące konkretne przypadki pozwolą wykształcić jednolitą linię orzeczniczą. Należy też wskazać, że istotne spostrzeżenia z punktu widzenia kredytów denominowanych Sąd Najwyższy przedstawił w opublikowanym w sierpniu opracowaniu dotyczącym kredytów walutowych.

A co na to banki?

Od dawna baki straszyły katastrofą systemu bankowego i szacowały straty nawet na 60 mld złotych. Z pewnością będą musiały zawiązać duże rezerwy na obsługę kredytów frankowych. Na szczęście dla banków, koszty operacji związanych z kredytami będą rozciągnięte w czasie. Notowania banków po ogłoszeniu wyroku poszły w dół, jednak Komisja Nadzoru Finansowego uspokaja, że cały system bankowy jest dobrze dokapitalizowany, bezpieczny i przygotowany na ewentualne skutki wyroku TSUE. Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości nie było zaskoczeniem, dlatego nie uderzyło nadmiernie w system bankowości i nie zagroziło upadkiem żadnemu podmiotowi bankowemu.

Na dalsze skutki wyroku TSUE należy poczekać. Frankowicze mogą teraz rozpocząć proces prowadzący do unieważnienia lub kontynuacji umowy w złotych na korzystnych dla siebie warunkach. Należy jednak pamiętać, że do całego przedsięwzięcia trzeba się dobrze przygotować, ponieważ nadal będzie ono wymagać przewodu sądowego.

Jeśli interesujesz się tematami związanymi z kredytami CHF sprawdź również poniższe artykuły:

  1. Jak pozwać bank o kredyt we frankach – czy warto złożyć pozew przeciwko bankowi?
  2. Gdzie pozwać Bank w sprawie frankowej?
  3. Historia kredytów we frankach szwajcarskich
  4. Kontrofensywa banków – czarny PR, czyli bezzasadne roszczenia banków wobec frankowiczów w Polsce.

ostatnie wpisy
Baza wiedzy

Adwokat
Patrycja Butny

Założyłam własną kancelarię prawną dopiero wtedy, kiedy byłam zupełnie przekonana, że jestem w stanie wziąć odpowiedzialność za los ludzi, którzy powierzają mi swoje sprawy. Specjalizuje się w sprawach rodzinnych, gospodarczych i karnych. W wolnej chwili uwielbiam jazdę na rowerze MTB i rolkach.

Szukasz pomocy prawnej?

Skontaktuj się z nami.